|
czwartek, 5 września 2002 r., godz: 12:58
- Nie boi się Pan obejmować zespół fatalnie grający i znajdujący się na dnie tabeli?
- Nie boję się takich sytuacji. Kilka razy pracowałem już z drużynami, które był właśnie w takim położeniu, i udało nam się z tego wyjść. Na to samo liczę w Szczecinie. - Przyczepiono Panu łatkę trenera, który z przeciętnego zespołu robi solidną drużynę. Czy widzi Pan taką perspektywę w Pogoni? - Zaczynałem kiedyś pracę w Wodzisławiu na podobnych zasadach. Zawsze powtarzałem, że aby uzyskać cel, a w przypadku Odry było to na początku utrzymanie się w lidze, potrzebny jest spokój. Tak samo jest w przypadku Pogoni. - Jaka jest Pana recepta na poprawę sytuacji w zespole? - Na razie krótka: zachować spokój, zyskać wsparcie ze strony kibiców i wyzwolić agresję do walki u zawodników. Drużyna teraz nie ma grać pięknie, ale walczyć o punkty i będziemy to robić od następnego meczu. - Cel pozostaje ten sam, jaki postawiono Albinowi Mikulskiemu? - Naszym celem jest utrzymanie się w lidze. Wszystko podporządkujemy jego realizacji. Zrobimy wszystko, by Pogoń była w I lidze, bo na to zasługuje. - Na konferencji prasowej wspomniał Pan, że zna kilku zawodników z obecnego składu. Których? - Starszych, czyli: Dźwigałę, Witkowskiego, Romaniuka, Pawlaka, a tych młodszych wielokrotnie widziałem już w naszej lidze. Bardziej egzotyczni, za wyjątkiem Chi Fona, są dla mnie piłkarze zagraniczni. Słyszałem, że mogą to być wartościowi gracze, tylko potrzebują czasu i pracy, aby wkomponować się w zespół. - Przychodzi Pan do Pogoni w mało komfortowej sytuacji, bowiem okres transferowy jest już zamknięty i do drużyny nie można nikogo sprowadzić aż do przerwy zimowej. - Zgadza się i zdawałem sobie z tego sprawę. Musimy bazować na tym, co mamy. Przejrzałem na szybko listę zawodników, którzy grają w Pogoni, i naprawdę uważam, że - powtórzę się - przy zachowaniu spokoju ten zespół da się ustawić tak, by serce zostawiał na boisku, a wówczas o efekt nie trzeba się będzie martwić. - Jednak Pana przeciwnik w debiucie jest chyba jednym z najmniej wymarzonych? Za dwa tygodnie Pogoń zagra w Krakowie z wicemistrzem Polski. - Tak, bo Wisła jest bardzo dobrą drużyną, co udowodniła w ostatnim meczu z Legią [przegrała 2:3 - red.]. Jednak na każdym boisku, z każdym zespołem można szukać punktów, oczywiście przy zachowaniu taktyki oraz zaangażowaniu zawodników. źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||