|
wtorek, 26 czerwca 2001 r., godz: 08:50
Legia zaczęła przygotowania do sezonu. Na razie jednak piłkarze zamiast treningami zajęci są finansami. Czekają na spłatę należności, a część wykłóca się o kontrakty.
- Negocjowaliśmy przyjście na Łazienkowską czterech polskich piłkarzy - mówi trener Dragomir Okuka. - Teraz został nam jeden rozmówca. Legii nie stać na tak drogie zakupy. Dotyczy to również piłkarzy zagranicznych. Aż trzy osoby z klubu podróżowały do Jugosławii, by szukać wzmocnień. Bez rezultatu. - Piłkarzy, których chciałbym w zespole, nie byliśmy w stanie kupić - tłumaczy Okuka. -Myśleli, że w Polsce płaci się jak w Europie Zachodniej. Mam do dyspozycji 18 piłkarzy, a mogę mieć jeszcze mniej - martwi się szkoleniowiec Legii. Warszawski zespół opuścili już Giuliano, Wojtala, Mięciel i Sokołowski. Trener Okuka odsunął od pierwszego zespołu Marka Citkę. Tymczasem nowych kontraktów wciąż nie mają Wojciech Kowalczyk, Zbigniew Robakiewicz i Bartosz Karwan. - Ciekawe, gdzie tym razem sprzedadzą mnie dziennikarze. Chyba został już tylko Madagaskar - złościł się "Kowal", który twierdzi, że nie wybiera się do USA. Zamierza zostać w Legii, zatrzymać go chcą trenerzy. Z piłkarzem nie może dogadać się tylko prezes Miklas. To trudny rozmówca. Po treningu jego gabinet odwiedził Robakiewicz i wyszedł stamtąd mocno zdenerwowany. - Porozmawiamy jeszcze raz jutro - powiedział tylko "Robak". Spokojny jest Karwan, ale on jeszcze nie był na pierwszym piętrze, gdzie mieszczą się gabinety władz klubowych. - Do 30 czerwca jestem zawodnikiem Legii i normalnie trenuję. Nawet jeszcze nie zacząłem rozmów o przedłużeniu kontraktu i nie wiem, czy tu zostanę. Trener Kubicki nie miał litości dla zawodników. Już na pierwszych zajęciach zafundował im 50 minut biegu z pięciominutową przerwą na rozciąganie. Potem jeszcze serię wyczerpujących ćwiczeń gimnastycznych. Już podczas okrążeń wokół stadionu Boruc i Siadaczka "umierali" z braku sił. Kolejnych zawodników wykończyły pompki. Obserwujący trening reprezentanci Polski występujący na olimpiadzie specjalnej mieli niezły ubaw oglądając to ćwiczenie w wykonaniu niektórych legionistów. Tym razem jednak nikt z piłkarzy nie klął, nawet pod nosem, bo na drugiej części boiska trenowała reprezentacja polskich księży przygotowujących się do meczu z Watykanem. - Tak musimy trenować, żeby nie zdychać w połowie rundy - zapewniał po zajęciach Kowalczyk. Legia, nawet osłabiona, ma ambitne plany. - Wszystko się może zdarzyć, ale nie wyobrażamy sobie, żeby Legia walczyła o coś innego jak zwycięstwo w grupie B - zapewnia trener Okuka. - Ja zresztą zarobię tu duże pieniądze, tylko jak zostaniemy mistrzami Polski.- zakończył źródło: Super Express
Mały
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||