|
czwartek, 18 lipca 2002 r., godz: 10:20
Mariusz Misiura, Arkadiusz Mysona, Łukasz Żebrowski, Wojciech Kinczel, Maciej Gumowski i Michał Godras nie załapali się do 26-osobowej kadry, która trenuje na zgrupowaniu w Wiśle. Wymieniona szóstka ćwiczy obecnie z zespołem rezerw pod okiem Adama Benesza. Ta decyzja podjęta przez Albina Mikulskiego zaskoczyła najwierniejszych kibiców Pogoni, którzy od dawna domagają się stawiania na własnych wychowanków.- My z tych piłkarzy absolutnie nie rezygnujemy - uspokajał na konferencji prasowej Piotr Werner, przewodniczący rady nadzorczej S portowej Spółki Akcyjnej "Pogoń". - Po prostu szukamy lepszych i myślę, że ich znaleźliśmy. Trener Mikulski dodał: - Będą wykonywać te same ćwiczenia, co zawodnicy w pierwszym zespole. I jeśli będą się wyróżniać w rezerwach, mogę ich przesunąć do pierwszego składu. Wszyscy ci piłkarze od roku trenowali z pierwszym zespołem. Misiura, Żebrowski, Godras i Mysona zdążyli zadebiutować w ekstraklasie pod okiem Mariusza Kurasa, poprzedniego szkoleniowca Pogoni. Kinczel i Gumowski czekali na swoją kolej. Teraz muszą ustąpić miejsca zawodnikom, którzy przyszli do Pogoni z trzecio- i czwartoligowych klubów. - No, teraz mogę spokojnie odejść - zażartował po jednym z treningów Paweł Drumlak, chwaląc Żebrowskiego za jego dobrą grę na treningu. Po jednym z treningów młodzi portowcy zaprosili na mecz w siatkonogę (w niej można szlifować kunszt techniczny) testowanych obcokrajowców. Wygrała Pogoń 15:3, 15:4. Najdziwniejsza jest sprawa z bramkarzem Gumowskim. Numerem jeden w bramce Pogoni był i będzie Sławomir Olszewski, drugim był Siergiej Szypowski, trzecim właśnie Gumowski. Szypowskiego zmuszono do zakończenia kariery, więc to Gumowski powinien być pierwszym rezerwowym. Klub jednak zatrudni Rafała Kopanieckiego i Przemysława Norkę, a wychowanek prawdopodobnie zostanie wypożyczony do klubu niższej ligi. Kibice nie mają więc co liczyć, że powtórzy się sytuacja z 1992 r. Wtedy Romuald Szukiełowicz z konieczności wstawił do składu Majdana. - My wprowadzamy do kluby szwedzki styl działania - zapewniał Werner, a prezes Les Gondor mu przytakiwał. - Szukamy młodych, walczących. Może teraz nie mają pierwszoligowych umiejętności, ale za sześć-dziewięć miesięcy będą je mieć. foto: Pogoń On-Line - Wojciech Kinczel źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||