|
poniedziałek, 3 czerwca 2002 r., godz: 14:39
Wygramy 1:0 - mówi Tomasz Wałdoch, kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski w przeddzień pierwszego meczu Polaków w finałach mistrzostw świata.
We wtorek podopieczni Jerzego Engela zmierzą się w Pusanie z Koreą Południową. Polscy piłkarze są już w Pusanie. Zamieszkali w ekskluzywnym hotelu "Weestin Chosun Beach", położonym tuż nad morzem. W poniedziałek wieczorem przeprowadzą na płycie głównej stadionu w Busan ostatni trening przed spotkaniem z Koreańczykami. W polskiej drużynie widać koncentrację, ale nie ma niepokoju. Piłkarze ostatnie godziny przed meczem spędzają bardzo różnie. "Każdy na swój sposób - powiedział trener Jerzy Engel - jedni szukają towarzystwa, inni chcą pobyć w samotności." "Dla nas jest to normalny dzień - wyjaśnił Tomasz Wałdoch - Dzisiaj wieczorem po odprawie spotkają się wszyscy zawodnicy, bez trenerów, tak jak to było w meczach eliminacyjnych. W czasie takich spotkań rozmawiamy nie tylko o piłce, ale o różnych innych sprawach. To pozwala nam zrelaksować się. Często opowiadamy sobie dowcipy, a przoduje w tym Tomek Hajto, który zawsze potrafi rozbawić towarzystwo". Kapitan polskiej reprezentacji jest dobrej myśli przed wtorkowym meczem. Pozwala sobie nawet na pewną buńczuczność. "Nie obawiamy się koreańskich piłkarzy. Oni są drużyną szybką, agresywną, mogącą sprawić wiele kłopotów różnym rywalom, ale nie nam. To jest zespół, który nie ma gwiazd, chociaż musimy być przygotowani na twardą walkę. To z pewnością nie będzie to ładny mecz. Zdajemy sobie również sprawę, że ściany będą pomagać gospodarzom, ale myślę, że wygramy. Stawiam na 1:0 dla Polski" - powiedział Wałdoch. Trener reprezentacji po raz kolejny podkreślił, jak ważny będzie to mecz dla obu drużyn. Wygrana Polaków da im komfort psychiczny przed następnymi spotkaniami. Koreańczycy natomiast przed własną publicznością dadzą z siebie wszystko, aby zdobyć pierwsze trzy punkty. "Musimy przede wszystkim zacząć jak najlepiej, nie przespać początku spotkania tak, jak to zrobili Francuzi" - powiedział Engel. Bramkarz polskiej drużyny Jerzy Dudek przypomniał, że wraz z kolegami z zespołu widział na kasetach wideo wiele meczów Koreańczyków. "To agresywna drużyna, stwarzająca wiele sytuacji podbramkowych. Oni muszą tu wygrać, a my będziemy robili wszystko, aby im się to nie udało. My też mamy swojej cele, po 16 latach oczekiwania chcemy zajść jak najwyżej. Wiem, że wiele się od nas oczekuje, ale my jesteśmy doświadczeni i z tą presją także poradzimy sobie" - powiedział zawodnik Liverpoolu. W podobnym tonie wypowiadał się prezes PZPN Michał Listkiewicz. "Wiemy że oczekiwania są wysokie, ale równie wysokie są nasze ambicje. Nie po to czekaliśmy 16 lat, aby teraz przegrywać" - dodał. W społeczeństwie koreańskim napięcie urosło już niemal do granic możliwości. Wtorek nazwany został "dniem prawdy koreańskiego futbolu". Podobnie jak Jerzy Engel w ostatnie chwili skład ma ogłosić trener polskich rywali Guus Hiddink. Wiadomo jednak, że w spotkaniu nie zagra jeden z czołowych rozgrywających Korei 25-letni Lee Young-pyo, który doznał kontuzji podczas jednego z treningów. Po zderzeniu się z jednym z kolegów z drużyny piłkarz ten został odwieziony do szpitala, ale na temat jego stanu zdrowia nie ma na razie żadnych wieści. Linię ofensywną zespołu koreańskiego mają tworzyć Hwang Sun-hong z Kashiwy Reysol, Seol Ki-hyeon z Anderlechtu Bruksela i Park Ji-sung z zespołu Kyoto Purple Sanga. Koreańczycy nie myślą jednak o sobie jako o faworytach tego spotkania. Porównują się raczej do Senegalu, który sprawił dużą niespodziankę, pokonując w meczu otwarcia broniących mistrzowskiego tytułu Francuzów. Chcą zaprezentować się tak samo i myślą o wygranej z Polską. Do atutów zespołu koreańskiego zaliczyć trzeba szybkość piłkarzy, wysokie morale i entuzjazm. To sprawia, że Korea Płd. jest niemal pewna pierwszego zwycięstwa w historii występów tego kraju w finałach MŚ. W dotychczasowych spotkaniach koreańscy piłkarze 10 razy przegrywali i zanotowali 14 remisów. Przewidywany skład Polski: Jerzy Dudek; Tomasz Hajto, Jacek Bąk, Tomasz Wałdoch, Michał Żewłakow; Marek Koźmiński, Radosław Kałużny, Piotr Świerczewski, Jacek Krzynówek; Maciej Żurawski, Emmanuel Olisadebe. źródło: sport.onet.pl
Mały
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||