|
niedziela, 26 maja 2002 r., godz: 09:59
Seongnam FC - Polska 1:2 (0:1)
Bramki: Polska - Cezary Kucharski (11), Jacek Krzynówek (60); Seongnam Ilhawa FC - Park (76). Żółte kartki: Radosław Kałużny, Jacek Krzynówek, Jacek Zieliński (Polska) Widzów: ponad 20000 (komplet) Polscy piłkarze w ostatnim sparingu przed finałami piłkarskich MŚ odnieśli zwycięstwo nad mistrzem Korei Seongnam Ilhawa FC, jednak była to wygrana w słabym stylu. Naszym reprezentantom brakowało szybkości, mieli kłopoty z komunikacją na boisku. Zbyt wiele też było niecelnych podań, a w pierwszej połowie dość mocno szwankowała również asekuracja, zwłaszcza w formacji obronnej. Podopieczni Jerzego Engela mieli także problemy z wytrzymaniem kondycyjnie całego spotkania. Sił naszym zawodnikom starczyło na około 70 minut, ale może to akurat było skutkiem aklimatyzacji. Już przed spotkanie było wiadomo, że Jerzy Engel nie będzie mógł skorzystać z narzekających na kontuzje Michała Żewłakowa i Pawła Kryszałowicza, zaś Tomasz Hajto był przeziębiony. Początek meczu zaczął się jednak po myśli reprezentacji Polski. W 12. minucie Piotr Świerczewski zagrał do Marcina Żewłakowa, a ten lobując obrońcę podał do Cezarego Kucharskiego. Napastnik Legii znalazł się tuż przed bramkarzem mistrza Korei i strzałem z około 12 metrów dał prowadzenie naszej reprezentacji. Później było już nieco gorzej, a coraz częściej do głosu dochodzili Koreańczycy. W kilku sytuacjach tylko umiejętnościom Jerzego Dudka mogliśmy zawdzięczać fakt, że nie straciliśmy bramki. W przerwie selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Engel dokonał pięciu zmian. Za Kłosa - Hajto, za Wałdocha - Zieliński, za Rząsę - Sibik, za Marcina Żewłakowa - Olisadebe, za Kucharskiego – Żurawski. Przyniosły one efekt w postaci lepszej gry formacji defensywnej, mniej szwankowała już asekuracja. W 59. minucie wynik spotkania podwyższył Jacek Krzynówek. Do, wydawałoby się straconej już piłki w narożniku boiska z prawej strony, ruszył Maciej Żurawski, wiele się nie zastanawiając dośrodkował. W polu karnym błąd popełnili obrońcy, który wykorzystał Krzynówek, strzelając lewą nogą z około 12 metrów (piłka odbiła się jeszcze od słupka). Od tego momentu Polacy opadli nieco z sił. Braki kondycyjne naszych zawodników wykorzystali Koreańczycy, którzy zdobyli honorowego gola. W 73. minucie na strzał z 25 metrów zdecydował się Park. Piła ugrzęzła wprost w okienku bramki Jerzego Dudka, który w tej sytuacji był bez szans. Podopieczi Jerzego Engela w drugiej połowie spotkania zaprezentowali się trochę lepiej niż w pierwszej odsłonie. Poprawiła się asekuracja w obronie, co stało się zapewne dzięki wejściu na plac gry Hajty i Zielińskiego. Dobrą szybkość zaprezentował Olisadebe. Widać jednak, że nasi zawodnicy nie wytrzymują jeszcze kondycyjnie pełnych 90 minut, co nie wątpliwie wiąże się ze zmianą klimatu i okresem aklimatyzacyjnym. Z cała pewnością można powiedzieć, że nasi reprezentanci są jeszcze dalecy od optymalnej formy, a do mistrzostw coraz bliżej. A może była to tylko zasłona dymna ze strony Polaków? Zapraszamy do wypowiadania się na forum. źródło: sport.onet.pl
Mały
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||