|
czwartek, 9 maja 2002 r., godz: 07:22
Przedstawiciele spółki chcą sprzedać udziały w klubie firmie Svenska Group do 15 maja. Po tym terminie uzgodnienia między Sportową Spółką Akcyjną "Pogoń" a Lesem Gondorem, prezesem Svenska, będą nieaktualne
Takie stanowisko zarządu Sportowej Spółki Akcyjnej "Pogoń" otrzymał zarząd Szczecina i Les Gondor. Oświadczenie spółki odnosi się do stanu negocjacji pomiędzy zarządem Szczecina i Svenska. Zdaniem SSA w przyszłym tygodniu musi się wyjaśnić, czy Les Gondor podpisze porozumienie dotyczące przyszłych inwestycji wokół stadionu Pogoni. Od porozumienia z miastem Gondor uzależnia odkupienie akcji Mat Trade, głównego udziałowca w SSA Pogoń. - Mając na uwadze to, że przez 2,5 roku zarząd Szczecina nie potrafił się porozumieć z SSA Pogoń, a teraz analogicznie nie może się dogadać z panem Gondorem, musimy określić taki termin - mówi Ludomir Dyś, przewodniczący rady nadzorczej SSA Pogoń. - Po 15 maja wszelkie ustalenia, które wypracowaliśmy z Lesem Gondorem, będą nieaktualne. Obie strony uzgodniły już kwotę zakupu akcji przez Svenska, formę spłaty oraz gwarancje dotyczące realizacji transakcji. Po tym terminie zdaniem Dysia wszystkie te kwestie ulegną zaostrzeniu. - Zarząd spółki musi podjąć decyzje w sprawie przyszłości drużyny: opracować preliminarz wydatków i skompletować kadrę na przyszły sezon, a nie wiemy, jaką wizję klubu będzie miał nowy inwestor - tłumaczy Dyś. Jeśli Pogoń przystąpi do przyszłego sezonu bez pieniędzy nowego inwestora, będzie musiała "wyżyć" za pieniądze z Canal Plus z tytułu transmisji, wpływów z reklam i sprzedaży biletów na mecze. - To jakieś 4-5 mln zł - mówi przedstawiciel spółki. - W przyszłym tygodniu przyjeżdżamy z prezesem Sabrim Bekdasem do Szczecina i rozpoczynamy rozmowy z drużyną. Kto przystanie na nasze warunki finansowe, ten będzie grał. W obecnych realiach zespół walczący tylko o utrzymanie w ekstraklasie musi wydać ok. 15 mln zł. - Spokojnie - tonuje emocje Les Gondor. -Będzie piłka na pierwszoligowym poziomie w Szczecinie, będą pieniądze, ale apeluję o cierpliwość. Od początku mówiłem, że nie jest to prosta sprawa. Zdaniem prezesa Svenska termin wyznaczony przez SSA Pogoń nie jest powodem do paniki. - W tym czasie po prostu wyszły pewne kwestie związane z działalnością spółki w przeszłości. Musimy je spokojnie omówić - stwierdził Les Gondor. - Chodzi o zadłużenie spółki, które nie maleje - uważa Lucjan Bąbolewski, wiceprezydent Szczecina. - Na to jednak nie mamy wpływu. Jesteśmy gotowi pomóc spółce, aby się uporała z tym problemem, ale na razie jej przedstawiciele o to nas nie prosili. Nieoficjalnie mówi się o poparciu miasta przy rozmowach w sprawie zadłużenia Pogoni wobec ZUS-u i Urzędu Skarbowego. Zarówno Gondor, jak i Bąbolewski uważają, że jest podpisanie porozumienia może nastąpić do końca maja. źródło: GW
Mały
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||