|
czwartek, 4 kwietnia 2002 r., godz: 22:47
W wydaniu „Gazety Wyborczej” która ukaże się jutro, jest bardzo obszerny artykuł dotyczący sprawy Pogoni.
Dzisiaj w szczecińskim Rejonowym Sądzie Gospodarczym odbyło się kolejne posiedzenie wyjaśniające, czy wobec Sportowej Spółki Akcyjnej "Pogoń" zachodzą przesłanki do ogłoszenia upadłości. Wniosek o upadłość Pogoni złożyli dwaj jej byli piłkarze: Kazimierz Węgrzyn i Grzegorz Mielcarski. Spółka zalega im z wypłatami za kilka miesięcy. Ich pełnomocnik poprosił o zabezpieczenie majątku dłużnika. Dlatego 27 lutego sąd wydał zakaz zbywania i obciążania nieruchomości, ruchomości, akcji, udziałów, wierzytelności, praw, a szczególnie kart zawodniczych. Wczoraj w sądzie piłkarzy nie było. Przyjechali ich prawnicy z Krakowa: radca Przemysław Szembek oraz doradca podatkowy Agata Wantuch. Obydwoje specjalizują się w sprawach dotyczących futbolistów. Przywieźli oni m.in. wyliczenia zaległości spółki wobec kolejnego zawodnika - Piotra Mosóra. - To ma być dowód, że prócz wnioskodawców są i inni wierzyciele - tłumaczyli. Piłkarzom chodzi o jedno - odzyskanie należnych pieniędzy. Ich prawnicy oczekiwali wczoraj jakiejś propozycji ze strony mecenasa Bartłomieja Sochańskiego, który w postępowaniu upadłościowym reprezentuje SSA Pogoń. Postępowanie jest tajne. Dziennikarze nie mogli przysłuchiwać się posiedzeniu. "Gazeta" nieoficjalnie dowiedziała się, że mecenas Sochański udowadniał, iż aktywa spółki przewyższają pasywa i Pogoń jest w stanie spłacać swoje długi. Jej obecna sytuacja to zdaniem pełnomocnika tylko chwilowe kłopoty wynikające z ogólnej sytuacji w kraju. Podobno przekonywał, że Pogoń z jednej strony jest dłużnikiem, ale z drugiej wierzycielem, ponieważ wobec niej inne podmioty zalegają z płatnościami. Starał się wykazać, że przedsiębiorstwo sportowe to szczególny rodzaj działalności gospodarczej. Strona przeciwna nie ustępowała. Z sali rozpraw pełnomocnicy piłkarzy wyszli chyba bardziej zadowoleni niż mecenas Sochański, mimo iż udało mu się przeforsować wniosek dowodowy - 17 kwietnia sąd wysłucha prezesa spółki Sabriego Bekdasa. Pełnomocnik jest przekonany, że Bekdas ostatecznie przekona sąd, iż Pogoń nie musi upadać. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||