|
czwartek, 28 marca 2002 r., godz: 17:09
- Legia i Górnik to zespoły, które nam nie leżą. Amica wprost przeciwnie. To ona się z nami męczy - mówi Paweł Drumlak, rozgrywający szczecińskiego zespołu.Tym razem atut własnego boiska nie będzie miał żadnego znaczenia. Do Wronek wybiera się bowiem spora grupa fanów portowców. Najprawdopodobniej będzie ich mniej niż jesienią ubiegłego roku (2 tys. kibiców), ale organizatorzy meczu muszą być przygotowani na wizytę ponad tysiąca szczecinian. Pewnie ta liczba byłaby większa, gdyby nie okres świąteczny. Mimo to piłkarze Pogoni będą się w sobotę czuli, jakby grali u siebie. - Doping naszych kibiców na pewno wpłynie na nas mobilizująco - mówią zgodnie szczecińscy zawodnicy. Mecz we Wronkach może mieć duże znaczenie dla układu tabeli. Oba zespoły będą już znały wyniki pozostałych drużyn walczących o europejskie puchary. Przy remisach Legii, Wisły i Polonii (jest to całkiem realne) zwycięzca meczu we Wronkach znacznie przybliży się do zapewnienia sobie miejsca na podium. O ile w przypadku Amiki byłoby to wypełnieniem przedsezonowego zadania, o tyle w przypadku Pogoni byłaby to sensacja i jeden z największych sukcesów w historii klubu. Do meczu goście przystąpią osłabieni. Z powodu żółtych kartek zabraknie Macieja Stolarczyka, kontuzjowanych jest czterech piłkarzy. - Nie ma ludzi niezastąpionych, a my do kłopotów kadrowych mogliśmy się już przyzwyczaić - uspokaja Mariusz Kuras, trener Pogoni. Drumlak wraca do składu Pogoni - z powodu urazu kolana nie grał w środę w meczu Pucharu Ligi w Radomsku. Jego indywidualne pojedynki z Jerzym Podbrożnym mogą być ozdobą meczu. Są ustawiani na podobnych pozycjach, grają zaraz za napastnikami, i odpowiadają za celne podania do nich. Smaczku sobotniemu spotkaniu dodaje to, że w obu zespołach grają zawodnicy wcześniej występujący w składzie rywali. W Pogoni jest takich zawodników dwóch: Radosław Biliński i Piotr Dubiela, natomiast w Amice trzech: Dariusz Gęsior, Jerzy Podbrożny i Piotr Mosór. - Ci piłkarze na pewno będą chcieli na boisku coś udowodnić. Co? Albo będą chcieli pokazać, że dobrze zrobili, odchodząc, albo pokażą swój żal, że Pogoń ich nie zatrzymała - tłumaczy kapitan Pogoni Robert Dymkowski. Sam Dymkowski odniósł w środowym meczu z RKS Radomsko lekką kontuzję, ale nie zamierza opuszczać meczu. - Lubię grać z Amicą. Strzeliłem jej kilka bramek i chcę podtrzymać swoją serię - tłumaczy snajper Pogoni. Wytypuj wynik meczu Amica - Pogoń źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||