|
niedziela, 10 marca 2002 r., godz: 23:42
Poniedziałkowe badanie ma stwierdzić, czy bułgarski bramkarz Radostin Stanew będzie mógł brać udział w treningach i czy wystąpi w piątkowym meczu z Wisłą Kraków. Jeśli nie, między słupkami znów stanie Artur Boruc.W 30. minucie piątkowego spotkania Pogoni z Legią do piłki ruszyli Robert Dymkowski i Stanew. Bułgarski bramkarz nieco spóźnił się z interwencją. Nie zapobiegł utracie gola, a rozpędzony napastnik niemal wgniótł go w boisko. Trzy minuty później w bramce stał już Boruc, który debiutował w ekstraklasie. Stanew został zniesiony z boiska. Jeszcze w przerwie, siedząc w szatni, nie wiedział, co się wokół niego dzieje. Nie pamiętał, że puścił gola. Przez całą drogę powrotną w maleńkim wojskowym samolocie siedział przy oknie z kurtką narzuconą na głowę. Mętny wzrok wskazywał, że nadal nie do końca zdaje sobie sprawę, co się z nim dzieje. - Dobrze się czuję - przekonywał jednak, gdy niedługo przed północą autokar dowiózł drużynę na Łazienkowską. Doktor Stanisław Machowski zbadał piłkarza, a następnie zalecił mu dwudniowy bezwzględny odpoczynek. Raczej bez prawa opuszczania domu. W sobotę dzwonił do Stanewa, a ten znów twierdził, że dobrze się czuje. Jego prawdziwy stan zdrowia ma jednak wykazać dopiero dzisiejsze badanie. Bramkarzowi Legii życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Fot: pogononline.pl / kliknij na miniaturkę, aby zobaczyć zdjęcie w większym formacie. źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||