|
wtorek, 12 lutego 2002 r., godz: 15:45
14-letni Łukasz, piłkarz szczecińskiej Pogoni, zasłabł i stracił przytomność po wykonaniu ćwiczenia na treningu. Blisko godzinna reanimacja chłopca nie powiodła się. Przyczyny śmierci bada prokuratura w Gryficach.
Do tragedii doszło w piątek w hali sportowej w Trzebiatowie, gdzie po południu trenowała grupa trampkarzy Stowarzyszenia MKS Pogoń Szczecin. Drużyna pod opieką trenera Adama Benesza. byłego piłkarza Pogoni, od 5 lutego przebywała na krótkim zgrupowaniu w Mrzeżynie. - Z tego, co udało mi się ustalić, chłopiec wykonał przewrót w przód na materacu, wstał, a po chwili zachwiał się i upadł - wyjaśnia Artur Korneluk, prezes stowarzyszenia MKS Pogoń. - Trener próbował reanimować chłopca, później kontynuował akcję przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego. Niestety nie udało. Po tragedii obóz przerwano i grupa wróciła do Szczecina. Wyjaśnień nie chce udzielać Adam Benesz. - Mąż jest zmęczony tym wszystkim, proszę do nas nie dzwonić - prosiła wczoraj żona trenera. Adam Benesz prowadził grupę, w której trenował Łukasz od kilku lat. - To tak doświadczony piłkarz i trener, iż jestem przekonany, że sposób prowadzenia przez niego zajęć nie był przyczyną tej tragedii - twierdzi prezes Korneluk. Sprawą zajmuje się prokuratura w Gryficach. - Wstępnie jako przyczynę zgonu chłopca określono prawdopodobne zaburzenie w układzie krążeniowo-oddechowym - mówi prokurator rejonowy w Gryficach Krzysztof Mejna. - Dokładną przyczynę ustalimy jednak dopiero po sekcji zwłok. Prawdopodobnie wykona ją dziś zakład medycyny sądowej w Szczecinie. - Niestety konieczne jest takie postępowanie, bo nie jest normalną śmierć czternastoletniego chłopca czynnie uprawiającego sport - tłumaczy prokurator Mejna. - Musimy ustalić, czy miał aktualne badania lekarskie i czy nie było przeciwwskazań, by normalnie trenował. Takie badania młodzi sportowcy trenujący w klubach muszą przechodzić co trzy miesiące. Jeśli karta zdrowia sportowca nie zawiera aktualnych badań, zawodnik nie może brać udziału w treningach i zawodach sportowych. - Uczyłem Łukasza w szkole podstawowej i nie pamiętam, aby miał jakiekolwiek problemy ze zdrowiem - wspomina Kazimierz Biela, nauczyciel wychowania fizycznego w gimnazjum i trener juniorów Pogoni. - Był jednym z najszybszych na 1000 metrów. Wiadomość o śmierci Łukasza poruszyła wszystkich uczniów gimnazjum, do którego uczęszczał. Cała klasa tragicznie zmarłego chłopca na znak żałoby przyszła w poniedziałek do szkoły ubrana na czarno. Koledzy z drużyny nie chcieli rozmawiać o zdarzeniu. źródło: Gazeta Wyborcza
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||