|
piątek, 8 lutego 2002 r., godz: 09:42
Władze miejskie Szczecina szukają wyjścia z patowej sytuacji, jaka ma miejsce w szczecińskiej Pogoni. W tym celu wysłały do wiceprezesa PZPN, Eugeniusza Kolatora, pismo z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości prawnych. Pytają m.in. jakie przesłanki muszą zaistnieć, aby Stowarzyszenie MKS Pogoń mogło uczestniczyć w rozgrywkach ekstraklasy z własną drużyną? Przypomnijmy, że tzw. MKS wniósł do spółki z Sabrim Bekdasem aportem nazwę, logo i karty zawodnicze. Mimo to nadal MKS Pogoń, podobnie jak i SSA Pogoń, jest członkiem związku. Po drugie: Czy Stowarzyszenie Kultury Fizycznej Pogoń może uczestniczyć w rozgrywkach ligi piłkarskiej samodzielnie z własną drużyną? Po trzecie: Czy ogłoszenie upadłości SSA Pogoń automatycznie eliminuje drużynę piłkarską z rozgrywek I ligi? Który etap upadłości wywołuje taki skutek? Ogłoszenie jej przez sąd, uprawomocnienie się postanowienia, czy może wykreślenie podmiotu z Krajowego Rejestru Sądowego? I czwarte: Czy zbycie przez syndyka masy upadłościowej spółki Pogoń na rzecz innego (!) Stowarzyszenia Kultury Fizycznej spowoduje wycofanie drużyny z I ligi? Pytania to niezwykle istotne, bo zaważą na strategii działań miasta. A zapowiada się na decydujące starcie z dotychczasowym głównym udziałowcem SSA Pogoń, czyli firmą Bekdasa Mat Trade. Miasto nie chce już szukać porozumienia, ale po prostu pozbyć się Bekdasa z Pogoni. - Dotychczas w grę wchodziły tylko negocjacje z tureckim biznesmenem - tłumaczył na konferencji prasowej wiceprezydent miasta, Lucjan Bąbolewski. - Teraz czekamy na to, czy szef Pogoni złamie choć jeden zapis statutu spółki. Wtedy będziemy mieli podstawę prawną do działań. Na dowód dobrej woli zarządu przedstawiono dokumenty z korespondencji pomiędzy spółką a miastem. Wynika z nich, że Mat Trade deklarował dosyć sztywne stanowisko w negocjacjach. Wymiana pism kończy się stwierdzeniem podpisanym przez Przewodniczącego Rady Nadzorczej SSA Pogoń, Ludomira Dysia: - Informuję, że stanowisko zawarte w naszym kontrprojekcie (...) jest ostatecznym stanowiskiem zarządu SSA Pogoń Szczecin. Taka postawa zadecydowała o przerwaniu rozmów. - Chcemy uniknąć upadłości, bo może to skutkować degradacją drużyny do III ligi, ale może się okazać, że nie będzie innego wyjścia - stwierdzają zgodnie Bąbolewski oraz Jerzy Krawiec, pełnomocnik zarządu do rozmów z Bekdasem. W piśmie do Eugeniusza Kolatora Bąbolewski wyjaśnia, że zarząd Szczecina naprawdę nie ma innego wyjścia: "Biorąc pod uwagę, iż SSA Pogoń znajduje się w bardzo złej sytuacji finansowej, a jej główny akcjonariusz Mat Trade przestał interesować się losami drużyny i zaprzestał finansowania, zapowiada wycofanie zespołu z rozgrywek oraz uprawia destrukcyjną politykę medialną, zachodzi konieczność radykalnych rozwiązań". Sabri Bekdas zapowiada tymczasem, że też będzie radykalny. - Knują za moimi plecami. Przejdę do kontrofensywy. Wyprzedam zawodników, resztę wypożyczę, a klub zamknę - zapowiada. Foto: Włodzimierz Piątek / Agencja Gazeta źródło: Przegląd Sportowy
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||