|
wtorek, 22 stycznia 2002 r., godz: 07:46
- Co się dzieje z pańskim zespołem? Z ostatnich dziewięciu ligowych meczów wygraliście tylko jeden.
- Sam się nad tym zastanawiam. Co gorsza wraz z nadejściem kryzysu pogorszyła się także atmosfera. Na pewno nie jest tak wesoło jak w grudniu, gdy byliśmy liderami. Po remisie w Londynie z Arsenalem myśleliśmy, że wszystko jest już w porządku. Zagraliśmy tam naprawdę dobrze. W sobotę okazało się, że nadal jest źle. Nie potrafiliśmy pokonać na własnym stadionie Southampton. - Każda zła passa kiedyś się kończy. - Też się tak pocieszamy. Liczymy, że przełamiemy się już w Manchesterze. Na takie mecze nie trzeba nas mobilizować. Cały czas mamy szanse na mistrzostwo. To, co się dzieje w Premier League, jest niesamowite. O mistrzostwo walczy pięć zespołów: my, Manchester, Leeds, Arsenal i Newcastle. Co chwila zmienia się lider tabeli. Moim zdaniem źródło kryzysu tkwi w zmęczeniu. Poprzedni sezon był dla Liverpoolu bardzo ciężki. Klub zdobył pięć trofeów, ale wymagało to wielkiego zaangażowania. Urlopy letnie były bardzo krótkie. Teraz też za bardzo nie ma kiedy odpocząć. A pamiętamy, że będzie jeszcze ciężej, bo w lutym rozgrywki wznawia Liga Mistrzów. - Niedługo odpocznie Pan trochę od Anglii, bo na Cyprze zbiera się kadra. - Ja od niczego nie chcę odpoczywać. Każdy mecz w barwach Liverpoolu jest dla mnie niesamowitym przeżyciem. Gra w lidze angielskiej cały czas mnie "kręci". Obym występował tu jak najdłużej. Mam dopiero 28 lat, a wiadomo, że bramkarz jest jak wino: im starszy, tym lepszy. Dlatego o znużeniu grą w moim przypadku nie może być mowy. - Gdy Pan wyjedzie na mecz z Irlandią Płn., Liverpool czeka mecz z Ipswich Town. Czy nikt w klubie nie będzie robił Panu problemów ze zwolnieniem? - Nie sądzę, bo mecz odbywa się w oficjalnym terminie UEFA. Na razie nie ma w ogóle o czym mówić, bo nie wiem nawet, czy trener mnie powoła na to zgrupowanie. - Dziś będzie Pan miał szansę zapytać go o to. - Wiem, że Jerzy Engel przyjedzie do Manchesteru. Spotka się ze mną, z trenerami i działaczami Liverpoolu. Na dłuższe rozmowy nie będzie jednak czasu. Wiem, że selekcjoner zaraz po spotkaniu jedzie do Portugalii na losowanie eliminacji mistrzostw Europy źródło: Życie
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||