|
sobota, 19 stycznia 2002 r., godz: 12:00
13 zawodników z 9 zachodniopomorskich klubów grało nielegalnie w barwach niemieckich drużyn niższych lig.
Sprawa dotyczy m.in. graczy Kluczewii Stargard, Hutnika Szczecin, Kłosa Pełczyce, Pogoni Barlinek, Drawy Drawsko, Orła Trzcińsko Zdrój, Jedności Przewłoki, Iny Ińsko i Pogoni II Szczecin. Do jej wykrycia przyczynili się działacze Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej w Szczecinie. - Od pewnego czasu otrzymywaliśmy informacje o tym, że niektórzy piłkarze z naszego okręgu oprócz gry w polskich klubach występują również w Niemczech - opowiada Krzysztof Kordaczuk, wiceprezes ZZPN. - Postanowiliśmy je sprawdzić, zwracając się do związków w Niemczech z prośbą o listę polskich zawodników, którzy tam grają. Po jej otrzymaniu przejrzeliśmy każde nazwisko, które się na niej znalazło. Okazało się, że 13 spośród 11 tysięcy piłkarzy zarejestrowanych w ZZPN gra zarówno w Polsce, jak i za Odrą. Żaden z nich nie wystąpił do swojego klubu w Polsce o zezwolenie na grę za granicą. Związek nie chce ujawnić nazwisk piłkarzy. Udało nam się ustalić, że wśród nich jest m.in. król strzelców okręgu zachodniopomorskiego IV ligi z poprzedniego sezonu. Mechanizm pozyskiwania nowych zawodników jest prosty. Do Polski na mecze niższych lig przyjeżdżają przedstawiciele zespołów z Niemiec. Kontaktują się tylko z upatrzonymi zawodnikami. Jeśli uda się zwerbować piłkarza, pośrednik otrzymywał ok. 500 marek. Polacy grając za Odrą, mogli liczyć na wynagrodzenie miesięczne w wysokości ok. 1000 marek (200 marek za mecz). - Jako amatorzy, którzy nie mają podpisanych kontraktów w Polsce, a chcą grać w Niemczech, powinni najpierw zwrócić się do swoich macierzystych klubów z prośbą o zwolnienie - wyjaśnia Krzysztof Kordaczuk. - Na jego podstawie zostaliby wyrejestrowani z ZZPN, a na wniosek okręgowych związków w Niemczech mogliby otrzymać z PZPN certyfikaty uprawniające ich do gry w tym kraju. Tymczasem niejednokrotnie wykorzystywali fakt, że byli posiadaczami swoich kart, co ułatwiało im grę poza Polską. Teraz każdy będzie musiał wyjaśnić swoją sprawę, co sprowadza się do wyboru jednej drużyny, której barwy chce reprezentować. Oznacza to również, że do czasu złożenia stosownej deklaracji nie wyjdą na boisko. - Kluby nie zostaną ukarane, ponieważ nie są winne nieuczciwości zawodnika - podsumował Krzysztof Kordaczuk. źródło: GW
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||