|
czwartek, 7 czerwca 2001 r., godz: 10:54
Wczoraj do redakcji Głosu Szczecińskiego zadzwonił Robert Dymkowski, który poczuł się dotknięty artykułem "Portowcy boją się kibiców (który mieliście okazję przeczytać także u nas).- Nigdy nie dzwoniłem do redakcji z prośbą o sprostowania czy wyjaśnienia. Jednak tym razem tak bardzo mnie to zabolało, co napisaliście, że nie mogłem tego pozostawić bez echa. - mówił piłkarz. Artykuł poinformował o kontuzji dużej liczby zawodników i obawie portowców przed kibicami. - Nie boję się kibiców Pogoni, bo nie mam sobie nic do zarzucenia kontynuował "Dymek". - Grając w Pogoni zawsze zostawiam na boisku mnóstwo zdrowia. W sparingu z Groclinem już w 5 minucie doznałem bardzo bolesnej kontuzji. Takiego bólu jeszcze nigdy nie przeżyłem. Załatwiłem sobie staw skokowy, mam całą siną nogę. Posądzanie mnie o to, że wymyśliłem sobie kontuzje jest niepoważne dodał piłkarz. Kontuzja Dymkowskiego jest faktem, a nie wymysłem. Poinformowaliśmy, że piłkarz ma nogę w gipsie, więc nawet przez myśl nam nie przyszło, że to akurat on może symulować kontuzję. źródło: Głos Szczeciński
mq
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||