|
wtorek, 15 stycznia 2002 r., godz: 15:29
- Co się stało? - pytamy polskiego piłkarza AEK, Grzegorza Mielcarskiego.
- Sam byłem bardzo zaskoczony, ale na szczęście sprawa jest już nieaktualna. Prezesi pogodzili się z Santosem i ja bardzo się z tego cieszę. - A jak pański spór z klubem? - Niestety, sprawę w pierwszej instancji przegrałem. Klub powołał świadka, który w ogóle nie znał szczegółów, ale to jemu uwierzono. Przykre. Jednak nie łamię się. Wierzę, że w drugiej instancji znajdzie się kilku poważnych ludzi. A tak przy okazji - błędnie odebrał pan podczas naszej ostatniej rozmowy moją wypowiedź. Nie nazwałem działaczy AEK oszołomami, stwierdziłem, że niektórzy z nich za daleko się posunęli i teraz obawiają się mojej reakcji. Bardzo proszę to podkreślić, bo już i tak sporo tu namieszałem. Przypominamy, że klub zarzuca polskiemu piłkarzowi, że bez zgody działaczy udał się na zabieg chirurgiczny kolana do Belgii. Mielcarski twierdzi, że posiada dokumenty zbijające te zarzuty. źródło: PS
pa
Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?
Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników. Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Pogoń On-Line |
redakcja | współpraca | ochrona prywatności | |||||||